Milky way czyli malowanie na mleku
Zawsze lubiłam kreatywne zabawy. Ich wadą jest to, że często wiążą się z balaganem. Moja mama nie cierpiała tego typu zabaw bo zwykle oznaczało to dodatkową pracę dla zmęczonej po pracy i obowiązkami domowymi kobiety. Dlatego jak tylko mam trochę więcej czasu staram się wymyślać dla mojej małej jakieś ciekawe zajęcia. Taki właśnie jest malowanie na mleku. Nazwalysmy to milky way bo na mleku powstaja piękne kolorowe okręgi. Jestem pewna, że ta zabawa spodoba się nawet dorosłym. Ja zauważyłam, że w niektóre zabawy ( jak udawanie lalki czy misia) ciężko mi się zaangażować . Po prostu nie potrafię. Za to zabawy kreatywne to dla mnie sama przyjemność . A najbardziej cieszy to, że po takim "kreatywnym" dniu często słyszę "Kocham Cię mamusiu". Co nam potrzeba: - farby plakatowe - 4 pojemniczki na rozpuszczoną farbę ( kieliszki itp. ) - 4 pipetki lub ampułki po soli fizjologicznej ( ja po zużyciu nie wyrzucam bo doskonale sprawdzają nie do krop...